Ostatnie wpisy:

Wyruszam w świat :) i co dalej ?

Na samym początku musimy zdecydować dokąd chcemy wyruszyć ?;)

Każdy z nas ma inne potrzeby, inne oczekiwania co do celu swojej wycieczki. Każdy powinien jednak przy wyborze wziąć pod uwagę takie czynniki jak chociażby warunki klimatyczne, długość trasy jaką będzie musiał pokonać, własne warunki fizyczne, oraz zainteresowania. Jedni wolą morza i oceany i związany z tym relaks, inni zwiedzać miasta i zabytki, a jeszcze innych interesują piesze wędrówki po górach.

Tak więc na początku najważniejsza jest decyzja o wyborze naszej wymarzonej destynacji. Gdy już uda nam się tę decyzję podjąć należy zastanowić się czy chcemy na taką wyprawę wyruszyć samodzielnie, czy skorzystać z bogatej oferty biur podróży, które zajmują się organizacją takich wypraw.

Podróżowanie samodzielne to niesamowita przygoda i wielkie wyzwanie. Sami decydujemy o programie wyjazdu, sami organizujemy sobie noclegi oraz środki transportu. Wyjazd taki ma dużo plusów, ponieważ daje nam całkowitą niezależność. Jednak wymaga od nas dużej ilości czasu (krótki urlop niestety nie wchodzi w grę), który musimy poświęcić na przygotowanie się do wyprawy, sprawdzenie wszystkich zagrożeń oraz ryzyka, które takiej wyprawie może towarzyszyć. Do tego potrzebna nam jest również znajomość języka obcego, doświadczenie i wiedza o odwiedzanym kraju. Zanim wyruszymy do krajów o zupełnie innej kulturze musimy zapoznać się ze zwyczajami, tak aby naszym zachowaniem nie urazić mieszkańców, a siebie nie narazić na nieprzyjemności, które mogą  z tym być związane. To jest szczególnie istotne w krajach muzułmańskich, których zwyczaje i regulacje chociażby odnośnie ubioru różnią się zdecydowanie od naszych przyzwyczajeń.

Jeśli zdecydujemy się jednak na wyjazd organizowany przez biuro podróży, o wile rzeczy sami nie będziemy musieli się martwić. Zrobią to za nas organizatorzy oraz pilot wycieczki, który będzie z nami przez cały czas wycieczki.

Wyprawa z biurem podróży ma
również wiele plusów: analogicznie, oszczędzamy czas, który musielibyśmy spędzić na wyszukiwaniu biletów i połączeń lotniczych, wyszukiwaniu atrakcji turystycznych w regionie do którego się wybieramy, rezerwowaniu hotali i poszukiwaniu środków transportu. Biuro podróży pomaga również, a przynajmniej powinno przy załatwianiu formalności takich jak wizy, promesy wjazdowe, ubezpieczenie itp. Zajmuje się również monitorowaniem sytuacji w danym kraju, pod względem kwestii politycznych, klęsk żywiołowych i innych zdarzeń, które mogłyby utrudnić albo spowodować, że wyjazd w dany region mógłby okazać się niebezpiecznym.

Jeśli zdecydujemy się na wyjazd ze zorganizowaną grupą, musimy pamiętać, że ile ludzi tyle charakterów 🙂
Podróże do egzotycznych krajów przeważnie odbywają się w małych grupach, tak więc ryzyko trafienia na kogoś „nie z naszej bajki” jest jednak dość małe, ale jest :). Dobry pilot wycieczki powinien wiedzieć jak poprowadzić grupę, żeby uniknąć sytuacji konfliktowych. Każdy kij ma jednak dwa końce, podróż w grupie to z drugiej strony zawsze doskonała okazja do poznawania nowych ludzi, którzy mają podobne zainteresowania. To okazja do wymieniania spostrzeżeń, informacji, doświadczeń i zawiązywania długoletnich przyjaźni 🙂

Kiedy już podejmiemy decyzję o naszej wymarzonej destynacji i zdecydujemy się czy to  będzie wyprawa indywidualna, czy wyjazd z grupą, warto zastanowić poczytać o tym jak należy się przygotować już pod kątem konkretnego kraju. Zapoznać się z regulacjami prawnymi (wizy), zaleceniami zdrowotnymi (szczepienia) oraz sytuacją polityczną,  w przypadku zagrożeń jest monitorowana na stronach Ministerstwa Spraw Zagranicznych. O szczepieniach, regulacjach wizowych oczywiście poinformują nas również pracownicy biura podróży. Od nich też powinniśmy dostać listę koniecznych do zabrania dokumentów, leków, ubrań i innych akcesoriów podróżniczych.

Gdy już wiemy, że jest bezpiecznie, że mamy wizę i odpowiednie szczepienia czas na pakowanie plecaka/walizki. Do tego oczywiście musimy zapoznać się z panującym w danym kraju klimatem. O tym jak się spakować w góry, a jak w tropiki będzie w kolejnych wpisach. 🙂

Źródło: J. Pałkiewicz „Sztuka podróżowania”

Co należy ze sobą zabrać na trekking w Himalaje?

Poniżej przedstawiamy listę niezbędnych do zabrania rzeczy, jeśli szykujemy się na wyprawę w Himalaje. Mamy nadzieję, że spis ten pomoże Wam, przy tej trudnej czynności jaką jest pakowanie

Wyprawy wysokogórskie wymagają od nas szczególnego przygotowania, nie tylko pod kątem fizycznym, ale również ze względu na sprzęt i ubrania jakie musimy ze sobą zabrać, aby móc się swobodnie poruszać, po tym, nie zawsze łatwym terenie.

Dokumenty:

– paszport ważny minimum 6 miesięcy + 2 kopie strony ze zdjęciem

– karty kredytowe, pieniądze

– informację o uczuleniach, przyjmowanych lekach, książeczka szczepień (jeśli mamy)

– 4 zdjęcia paszportowe (do wyrobienia pozwoleń trekkingowych i wizy)

Sprzęt turystyczny:

1. Plecak trekkingowy. Mały, do 30 litrów, nieprzemakalny, z mocnego materiału. Plecak kupujmy taki, aby był wygodny podczas górskich wędrówek, oraz spełniał swoje właściwości w innych sytuacjach jak np. zwiedzania miast i inne krótkie wypady. Najlepiej lekki, z adekwatną ilością kieszeni dopasowanych do naszych potrzeb. Podczas trekkingu praktyczna jest kieszonka, przy pasie biodrowym, gdzie możemy schować mały aparat, telefon lub latarkę, oraz kieszeń na tzw. camel baga – czyli plastikowy worek z rurką na wodę, dzięki któremu możemy nawadniać się bez robienia postoi. Kształt plecaka powinien być dopasowany do naszych pleców i ramion, odpowiednio przylegać – to uchroni nasz kręgosłup przed obciążeniem i zapewni swobodę ruchów. Pas biodrowy powinien być wystarczająco szeroki oraz miękki, tak, aby nie uciskał nam bioder.

Na rynku znajduje się dużo różnych plecaków. Polecamy markę plecaków Deuter. Tej firmy plecaki występują w wersji damskiej i męskiej, dzięki czemu możemy mieć jeszcze większą pewność, że producenci dopasowali ich kształt do różnic anatomicznych jakie występują u Pań i Panów.

2. Śpiwór (ciepły i lekki, do – 10 stopni). Na rynku mamy do czynienia z dwoma rodzajami śpiworów: puchowe oraz syntetyczne.

Na trekking, gdzie noce bywają bardzo zimne, warto zaopatrzyć się w śpiwór puchowy. Doskonale izoluje, jest cieplejszy i lekki. Bardziej dopasowany do sylwetki, będzie jeszcze cieplejszy. Wadą tych śpiworów jest ich wysoka cena i to, że nie lubią one wilgoci. O tak śpiwór trzeba szczególnie dbać: często wietrzyć i rozkładać, aby puch mógł „złapać” odpowiednią sprężystość.

Jeśli nie zamierzamy często z takiego śpiwora korzystać i nie wiemy czy złapiemy bagcyla na Himalaje istnieje możliwość wypożyczenia śpiwora w Kathmandu. W takiej sytuacji, obowiązkowo należy dokupić własną wewnętrzną wkładkę z jedwabiu lub bawełny. Wydatek dużo mniejszy niż zakup własnego, a tamtejsze śpiwory z są bardzo dobrej jakości.

3. Torba wyprawowa, ekspedycyjna – torbę tę z resztą rzeczy (12-14 kg) dźwigają Szerpowie. Na naszych wyprawach , dwóch uczestników może spakować się do jednej torby. My te torby organizujemy, jednak warto zaopatrzyć się w jakiś lekki worek, do którego włożymy nasze rzeczy, tak aby nie mieszały się z rzeczami naszego współtowarzysza

4. Nóż – najlepiej scyzoryk. Odgrywa nieocenioną rolę podczas każdej podróży, o tym ile może mieć różnych zastosowań, każdy odkryje indywidualnie Im więcej ma w sobie akcesoriów, tym lepiej. Odkrywczy nie będziemy: polecamy szwajcarskie

5. Latarka (najlepiej czołówka) – nie zawsze w schroniskach, w których śpimy, będzie światło. Wysoko w górach jedynym źródłem energii są panele słoneczne, a gdy słońca brakuje musimy liczyć na siebie.

Czołówka jest najwygodniejszą latarką, nie zajmuje nam rąk, dzięki czemu mamy pełną swobodę do wykonywania innych czynności. Polecamy czołówki firmy PETZL . Warto zawsze mieć ze sobą zapasowe, naładowane baterie lub akumulatory.

6. Panel słoneczny. Bywa przydatny, jeśli zamierzamy korzystać z dużej ilości elektroniki. W takich sytuacjach warto mieć własne źródło energii. Oczywiście w schroniskach, za opłatą można naładować nasze aparaty i telefony. Średni koszt ładowania wynosi to ok 200-300 NRS za godzinę ( 2-3$). Warto sobie indywidulanie przeliczyć, co nam się bardziej opłaca.

7. Notes i długopis.

8. Kubek. Metalowy albo termiczny. W schroniskach zazwyczaj dostajemy szklanki, ale nigdy nie zaszkodzi, żeby mieć swój własny. Nie jest to jednak rzecz niezbędna.

9. Budzik. W telefonie lub zegarku. Podróżując w grupie, pomoże nam nie spóźniać się na zbiórkę

10. Sznurek – przydatny podczas każdej wyprawy.

11. Taśma klejąca – szara, naprawcza. Przydatna na wszelkich wyprawach, można nią szybko naprawić odzież lub sprzęt.

12. „Złodziejka”/rozgałęźnik prądu – w Nepalu kontakty są takie same jak w Polsce, więc przejściówki nie będą potrzebne, jednak warto mieć przy sobie „złodziejkę”, bo czasami w hotelach i schroniskach jest mało gniazdek, do których możemy podłączyć nasz sprzęt. Nie jest to jednak rzecz niezbędna.

13. Okulary słoneczne – obowiązkowe podczas wyjazdu w Himalaje. Podczas wędrówek, będzie nam towarzyszyć ostre słońce, które nawet grozi kurzą ślepotą. Dobre okulary z filtrem są zatem koniecznością.

14. Podgrzewacze do rąk. Przydadzą się zmarzluchom. Jeśli lubimy mieć zawsze ciepłe dłonie, możemy sobie włożyć taki podgrzewacz w rękawiczki i mieć pewność, że nie zmarzną nam paluchy.

15. Saszetka na dokumenty lub etui. Najlepiej nieprzemakalna: na paszport, pieniądze karty kredytowe i inne dokumenty, które zabieramy ze sobą.

16. Worek foliowy – duży, może być na śmieci. Może przydać się podczas deszczu, na zabezpieczenia przed wilgocią plecaka bądź odzieży.

17. Kije trekkingowe – dopasowane do wzrostu, zdecydowanie ułatwiają wędrówkę, odciążą kolana.

18. Camel bag lub bidon na wodę

19. Ręcznik szybkoschnący

Odzież:

  • Buty:
  • trekkingowe – Najlepiej za kostkę (lepsza stabilizacja kostki), wygodne (rozchodzone – nie zabieramy na trekking butów prosto ze sklepu), z dobrą membraną wewnętrzną (np. gore tex) i na mocnej podeszwie (np. vibram). Na zakupie butów nie należy oszczędzać, dobrze, żeby były kupione w profesjonalnym sklepie górskim/turystycznym. Tam pracownicy sklepu na pewno dobrze doradzą i pomogą wybrać odpowiedni but do naszych potrzeb. Godne polecenia marki butów: Meindl, Hanwag, Saleva, Aku, Lowa.
  • klapki, sandały – do chodzenia po mieście, w schronisku, pod prysznic
  • wygodne buty sportowe – do chodzenia po mieście
  • Kurtka:
    1. wodoodporna, najlepiej jakby miała membranę z gore texu. Jeśli nie, to inna o podobnych właściwościach
    2. puchowa, ciepła – jeśli nie mamy to koniecznie ciepły polar, który możemy zakładać osobno, bądź pod kurtkę wodoodporną.
  • Spodnie:
    1. Cienkie – wygodne, takie, które mogą nam się przydać poza trekkingiem np.leginsy
    2. Krótkie (na niższe partie gór) lub do chodzenia po mieście
    3. Ciepłe, wodoodporne – najlepiej z membraną z gore texu, lub podobną.
  • Bielizna:
    1. Termiczna : koszulki z długim i krótkim rękawem oraz kalesony min.2 sztuki
    2. Sportowy stanik
    3. majtki/bokserki
    4. skarpetki – minimum 3 pary ciepłych i 3 pary lekkich. Długie, do butów trekkingowych.
  • Polar – ciepły, wygodny
  • Rękawiczki – 1 cienkie i 1 puchowe (ciepłe)
  • Czapka
  • Buff – bandama, chusta pod szyję
  • Lekkie, wygodne ubranie do chodzenia po mieście

Kosmetyki:

  1. Szampon, odżywka i mydło – według własnych przyzwyczajeń ( w małych pojemnikach)
  2. Pasta do zębów, szczoteczka
  3. Żel do dezynfekcji rąk
  4. Repelent na komary – w górach nie występują, ale mogą być w innych częściach Nepalu
  5. Krem do twarzy z dużym filtrem
  6. Tłusty krem do twarzy i rąk
  7. Pomadka ochronna do ust
  8. Chusteczki nawilżające
  9. Papier toaletowy
  10. Inne kosmetyki według potrzeb, ograniczone do niezbędnego minimum

Apteczka:

  1. Leki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe (ibuprofen lub paracetamol, aspiryna)
  2. Leki na dolegliwości żołądkowe (nifuroksazyd, węgiel leczniczy/stoperan)
  3. Tabletki do uzdatniania wody
  4. Wapno /leki przeciwalergiczne
  5. Bandaż/ kompres/plastry ( w tym plastry na odciski)
  6. Maść z antybiotykiem (tribiotic)
  7. Krople do oczu
  8. Leki zażywane regularnie
  9. Antybiotyki:
    1. z grupy makrolidów ( zapalenia płuc, oskrzeli, anginy) np. Sumamed,
    2. na zatrucie pokarmowe np. Xifaxan,
    3. szerokie spektrum zwalczanie bakterii np.Ciproxen.
  10. Duramid – lek na chorobę wysokościową

Rzeczy, które zaznaczyliśmy na czerwono, można bez problemu kupić na miejscu, w Kathmandu, gdzie znajduje się mnóstwo sklepów ze sprzętem turystycznym.

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze stron producentów lub sklepów internetowych.

Dlaczego podróżujemy?

Dzisiaj często mawiamy, że świat stał się bardzo mały. Samoloty latają z jednego kontynentu na drugi, biura podróży zachęcają klientów nowymi promocjami wyjazdów, a w księgarniach półki uginają się od ilości przewodników i książek o najodleglejszych zakątkach świata. Co pcha nas w daleki strony? Dlaczego tak wiele osób na pytanie: „na co wydałbyś wygraną w totka” często odpowiada, że na podróże ?

1. Podróże kształcą
Premier angielski Winston Churchill powiedział kiedyś, że „niektóre podróże mogę mieć dla człowieka dużo większą wartość niż dwa lata studiów uniwersyteckich”. Winston miał całkowitą rację. W szkole, na studiach często uczymy się ponieważ tego od nas wymagają, bo niedługo sprawdzian, a za pół roku sesja. Podczas podróży – nikt od nas niczego nie wymaga, po prostu samoistnie chłoniemy wszystko to, co nas otacza dookoła. Z przyjemnością sami sięgamy do literatury o danym regionie, z zaciekawieniem słuchamy przewodników lokalnych, uczymy się nowych zwrotów w obcym języku, poznajemy lokalne kulinaria itd.. A wszystko to, z czystej, niczym nie zmąconej ciekawości. Dlatego sam Mohamet powtarzał „ nie mów mi jak bardzo jesteś wykształcony, powiedz mi jak dużo podróżowałeś” 🙂

2. Spotykamy fajnych ludzi
Bo wszyscy podróżnicy są fajni! Różnią się od siebie, mają inne poglądy, pochodzą z różnych stron świata, zajmują się na co dzień innymi rzeczami, ale jedno jest pewne: wszystkich ciągnie w podróż to samo: CIEKAWOŚĆ ŚWIATA. Są odważni, nie boją się wyzwań, mają interesującą wiedzą na temat miejsc w których byli, chętnie wymieniają się odczuciami i doświadczeniem. W gronie innych podróżników nigdy nie jest nudno, a tematów do rozmów można znaleźć tysiące 🙂

3. Poznajemy samych siebie, kształtujemy swój charakter
„Chociaż podróż długa, same trudy wróży, nikt nie doznał przygody bez trudów podróży” – pisał Goethe. I tak to często bywa, że podróż to nie tylko same przyjemności. To często niewygoda, spanie w różnych dziwnych miejscach, czekanie godzinami na pociąg, które podobno zawsze jest na czas… Podróże, to owady które w nocy zaglądają nam
pod kołderkę i niemiłosiernie kąsają, to zagubione bagaże, hotele, które na zdjęciu wyglądały zupełnie inaczej…. Trudnych sytuacji podczas podróży z którymi musimy się zmierzyć jest całe mnóstwo. Gdyby tak spytać podróżników co ich w czasie swoich wojaży spotkało, to moglibyśmy napisać całą „encyklopedię dziwnych zdarzeń”. Ale prawda jest taka, że niezależnie do tego co się dzieje, najważniejsza jest nasza reakcja w danej sytuacji. To jak będziemy postępować: nasza wyrozumiałość, cierpliwość zaowocuje radzeniem sobie
w wielu innych sytuacjach z jakimi będziemy spotykać się na co dzień, w pracy w domu itp. Nie ma lepszej szkoły charakteru niż ta, którą dają nam podróże.

4. Zachwyt nad otaczającym nas światem
Nie jestem tą samą osobą, odkąd zobaczyłam blask księżyca na drugim końcu świata – pisała Mary Anne Radmacher, autorka książek. Niezależnie od tego, gdzie podróżujemy, czy blisko czy daleko dookoła nas są miliardy miejsc, które
mogą wzbudzić w nas uczucie zachwytu. Podróże pomagają nam w odnalezieniu tych miejsc, ale również uczą nas jak należy na nie patrzeć. Aby zachwycić się miejscem, trzeba ja naprawdę poczuć, spojrzeć nieco szerzej, każdym zmysłem, nie tylko oczami. Piękno miejsc, to nie tylko widok zachwycającej budowli czy wielkiej góry, to również zapach wiatru, to zachodzące słońce, to głosy ptaków i otaczających nas ludzi. Słyszałam do wielu osób, że byli rozczarowani, bo miejsce o którym marzyli okazało się przereklamowaną turystyczną atrakcją, pełną głośnych ludzi robiących sobie selfie, porozrzucanych dookoła śmieci. I tak jest w wielu miejscach, ale nie należy się poddawać. Wystarczy znaleźć ustronne miejsce usiąść w ciszy, zatrzymać się chwilę i pozwolić , aby lepiej poczuć to miejsce, wtedy zachwyt mimo całego otaczającego gwaru na pewno przyjdzie. Pamiętam sama, jak kiedyś pojechałam do Kambodży zobaczyć Angkor Wat. Widziałam wcześniej mnóstwo zdjęć stamtąd i wydawało mi się, że będzie to magiczne miejsce. Ilość turystów i hałas temu sprzyjający mnie totalnie rozczarował. Znalazłam sobie jednak miejsce daleko od tłumów z widokiem na największą świątynie i siedziałam czekając na zachód słońca. Po chwili podszedł do mnie mały, może 6-letni kambodżański chłopczyk. Bez pytania czy może, usiadł sobie koło mnie, patrzył w dal i nagle pokazał ręką na otaczającą nas dżunglę. Powiedział mi po angielsku, że w tej dżungli mieszkają groźne tygrysy i żebym bardzo uważała i nigdy tam sama nie chodziła, ale jeśli jednak się zdecyduję, to koniecznie muszę go zabrać ze sobą wtedy on ochroni mnie przed wszystkimi dzikimi bestiami 🙂
Jego propozycja była tak urocza, że uśmiech nie zniknął mi z twarzy do końca mojego pobytu w Angkor. Mimo, że świątynie mnie nie zachwyciły, tak bardzo jak tego oczekiwałam, to ta krótka rozmowa z dzielnym, małym chłopcem na pewno na długo zostanie wśród moich wspomnień.

Ilu ludzi na świecie tyle powodów dla których ciągnie nas świat. Niezależnie jaka jest nasza główne motywacja, najważniejsze to po prostu wyruszyć. Każda podróż zaczyna się od marzeń, a ten kto, znajdzie się za drzwiami – pokona najtrudniejszy etap podróży 🙂

Źródło: J. Pałkiewicz „Sztuka podróżowania”