Ostatnie wpisy:

KUCHNIA TAJSKA – SMAKI ULICY

Turyści powracają do Tajlandii z wielu powodów. Z pewnością jednym z nich jest kuchnia. Jedzenie jest wszędzie. Na każdym kroku mijamy stragany kuszące nowymi zapachami. Jest tu wszystko. Od przekąsek, zup, wyśmienitych dań głównych, po niezapomniane w smaku desery. Idąc ulicami Bangkoku i mijając kolejne stragany, uginające się od nadmiaru żywności, nie sposób się nie radować 🙂 Mimo, iż mam swoje ulubione dania, wszystko warte jest spróbowania.

Zacznijmy od drobnych przekąsek- zwanych przeze mnie „patykami”. Na patykach znajdziemy każdy rodzaj mięsa, ośmiorniczki, krewetki, warzywa- wszystko surowe, przyprawione, czekające na swoją kolej na grillu. Nie ma się co rozdrabniać, warto sięgnąć po każdy rodzaj patyka, bo oprócz tego, że są smaczne, to jeszcze śmiesznie tanie- ok. 1 zł za sztukę.

W sąsiedztwie zawsze znajdziemy inne potrawy, czyli np. popularne w Tajlandii zupy z noodlami. Tajowie nie wyobrażają sobie dnia bez zupy…i bez ryżu 🙂 A ryż jest jednym z najprostszych w przygotowaniu. W Tajlandii najczęściej występuje jako dodatek do dań głównych, czyli np. do wszelkiego rodzaju curry, serwowanego zwykle z mleczkiem kokosowym, do mięs doprawionych ziołami, ryb, owoców morza lub jako dodatek do zup. Ryż występuje też w innych postaciach. Najczęściej smażony z warzywami i jajkiem lub jako makaron ryżowy, czyli najpopularniejszy w Tajlandii Pad Thai (makaron smażony z warzywami, mięsem lub owocami morza, z jajkiem, tofu, limonką i orzeszkami ). Warto poświęcić też chwilę, aby zatracić się w smaku ostro kwaśnej zupy Tom Yum- niepowtarzalnej mieszanki smaków, którą uzyskuje się dzięki egzotycznym przyprawom, mmmmmmm… aż trudno się od niej oderwać, mimo iż jest piekielnie ostra.

A teraz to, co tygryski lubią najbardziej…czyli słodkości 😉 Według mnie najlepszym deserem są już same pachnące i soczyste owoce lub owocowe koktajle, ale na wyróżnienie zasługują również: mango z kleistym ryżem i naleśniki z bananem i nutellą. Oprócz tego znajdziemy jeszcze mnóstwo innych dziwactw: tajskie lody, czyli mrożona woda zalana przesłodzonym, kolorowym syropem, legumina oraz rożne puddingi.

Dla odważnych też coś się znajdzie, bardzo często na straganach znaleźć można chrupiące robaczki. Od larw, koników polnych po karaluchy i skorpiony. Choć te przysmaki zdecydowanie częściej są fotografowane niż konsumowane 🙂

O tajskim jedzeniu można długo pisać, a jeszcze dłużej się nim delektować. To jedynie wprowadzenie do tego niesamowitego świata smakowitości. Polecam próbować wszystko, wszędzie i o każdej porze. Właśnie po to się tam wraca 😉

Najbliższe wyjazdy